X ŚWIĘTO KOLĘDOWANIA W WOJEWÓDZTWIE PODLASKIM - POD PATRONATEM WOJEWÓDZTWA PODLASKIEGO -  JAMINY 2025

X Kolędowanie w Jaminach. Jedziemy. Jest ciemno, a na drodze dość ślisko. Wieje silny wiatr. Przy krawędziach jezdni leżą połamane gałęzie drzew. Zbliżamy się do Jamin. Gdy tylko zjeżdżamy z górki uwagę przyciąga park z mnóstwem światełek tworzących złotą poświatę, która rozjaśnia ponury wieczór. Nie ma wątpliwości, że kolędowanie odbędzie się właśnie w tym miejscu. W parku, centrum miejscowości, gdzie tuż obok, na wzniesieniu usytuowany jest zabytkowy kościół z XIX w. Choć Jaminy to niewielka miejscowość, to rokrocznie 27 grudnia gromadzi się tu mnóstwo gorących serc, tworzy się wyjątkowa i szczególnie serdeczna atmosfera pełna uśmiechów, uścisków i radości. Aż trudno uwierzyć! To już dziesiąty raz!

   Przenieśmy się na chwilę w czasie. Mimo, że zamysł co do przebiegu tego wieczornego spotkania był zawsze ten sam, to co roku wyglądało ono odrobinkę inaczej. Wprowadzaliśmy delikatne zmiany, próbowaliśmy nowych pomysłów. Początkowo przygotowywaliśmy krótkie występy artystyczne. Miało to niewątpliwie swój urok. Trzeba przyznać, że śpiew to chyba najpiękniejsza część Bożego Narodzenia, a my zawsze mogliśmy liczyć na wsparcie wokalne podczas naszych spotkań. Były to występy przedszkolaków i dzieciaków ze Szkoły Podstawowej w Sztabinie, zespołu Kaprys, zespołu Biebrzanie z Dolistowa, Stowarzyszenia Aktywny Sztabin. Bywało i tak, że kolędowanie prowadził niezwykle energetyczny zespół Shamrock z Suwałk, czy wspaniała grupa muzykantów Kapela Batareja. Można zatem powiedzieć, że co roku było troszkę inaczej, ale zawsze tak samo uroczyście i wzniośle. Jako symbol Bożego Narodzenia przygotowywaliśmy szopkę z dużymi figurami albo małą grotę z ich miniaturkami. Podczas jednego ze spotkań, w dużej szopie, były też żywe zwierzęta. Nasze kolędowanie to w przestrzeni lat kalejdoskop pogodowy. Bywało nawet biało albo lekko śnieżnie, ale warunki pogodowe nie zawsze też sprzyjały. Mróz, wiatr, deszcz, olbrzymia kałuża przy scenie, czy na przykład brak prądu. Miało miejsce i takie kolędowanie, które można by rzec odbywało się w ciszy, w czasie gdy panowała pandemia koronawirusa i byliśmy ograniczani szeregiem obostrzeń. Zdarzało się i tak, że jakieś sprytne chochliki schowały pochodnie, czy zimne ognie, grzaniec sam się nie zagrzał albo na kablach elektrycznych zaiskrzyło ciut mocniej niż powinno. Jednakże to wszystko nas nie zniechęciło. Niezmiennie mamy chęć kultywowania tej przepięknej tradycji, bo zawsze byliście Wy, nasi kochani Goście.

Na rozpoczęcie tegorocznego, X spotkania, do stajenki ustawionej w parku przybywa rozśpiewana grupa kolędników niosących pochodnie. Przy stajence czekają Gospodarze naszego terenu Bogdan Dyjuk członek zarządu Województwa Podlaskiego, Jarosław Karp wójt Gminy Sztabin oraz prowadzący spotkanie Małgorzata Kunda i Leszek Wysocki.

U nas zawsze na pytanie: "Pani Gospodyni, Panie Gospodarzu, śpiewać? Odpowiedź brzmi: "Śpiewać!". W uroczysty klimat pieśni bożonarodzeniowych wprowadził nas Marcin Lićwinko, laureat Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym wraz z grupą śpiewu ludowego, którą prowadzi na terenie naszej gminy. A o to żeby śpiewało się dużo, głośno i wesoło podczas spotkania zadbał Zespół "Narwańce". Bardzo energetyczne wykonania kolęd i pastorałek sprawiły, że i chłód nie był taki groźny. Można zaryzykować stwierdzenie, że to nawet dzięki niemu chętniej łapało się sąsiada pod rękę i ruszało w tany. Kółeczka, sznureczki, wężyki, wirujące pary i towarzyszące bawiącym się małym i dużym, dorosłym i najmłodszym uśmiechy na długo pozostaną w pamięci. Aby przyjemniej spędzić ten wieczór zawsze podajemy gorące napoje i rozgrzewającą zupę. Jest też jeden specjalny, miły gość w czerwonym kostiumie z koszyczkiem pełnym cukierków. W tym roku, ku naszej uciesze okazało się nawet, że oprócz Świętego Mikołaja dołączyła do nas radosna Pani Mikołajka.

Czas mija nieubłaganie. Przez te 10 lat zmieniło się wiele, my się zmieniliśmy jako ludzie, z małych dzieciaków wyrosła cudowna młodzież i dorośli, zmienił się świat. Zmienił się skład stowarzyszenia. Czasem z długiej choroby, a czasem w jednej sekundzie gasło światełko życia, lecz wspomnienia pięknych dusz pozostają na zawsze w naszej pamięci. Podczas spotkania zapaliliśmy zimne ognie. Wznieśliśmy je ku górze. Nucąc kolędę "Cicha noc" nasze myśli powędrowały właśnie do tych osób, które zawsze są w naszych sercach, ale nie ma ich już z nami na tym świecie. Pamiętamy o wszystkich, którzy w jakiś sposób przyczynili się do obecnego charakteru kolędowania, którzy choć przez chwilę nam towarzyszyli. Otaczamy ich nieustannie ciepłą myślą.

Należy podkreślić, że Stowarzyszenie Inicjatyw Lokalnych "Biebrza" w Jaminach ze środków własnych nie byłoby w stanie zorganizować kolędowania w takiej formie jaką widzieliśmy. Tegoroczne wydarzenie powstało przy współpracy z Urzędem Gminy Sztabin, a partnerem strategicznym wydarzenia jest Województwo Podlaskie. Za wsparcie finansowe i rzeczowe dziękujemy również władzom Powiatu Augustowskiego, Banku Spółdzielczego, Wód Polskich i Biebrzańskiego Parku Narodowego.

Szczególne podziękowania składamy na ręce wójta Gminy Sztabin Jarosława Karpa i zastępcy wójta Anny Gorajewskiej-Harasimowicz, którzy wraz z rodzinami i bliskimi czynnie uczestniczyli i wspierali nas na każdym etapie tego przedsięwzięcia. To prawdziwy skarb mieć takich Gospodarzy Gminy. Dziękujemy Tomaszowi Łapszysowi, który jak co roku wcielił się w rolę Świętego Mikołaja oraz Emilii Mitros, za rolę radosnej Mikołajki. Pięknie dziękujemy redaktor naczelnej miesięcznika "Nasz Sztabiński Dom" Marioli Mitros-Wolskiej, za wsparcie ze strony medialnej, która to stanowi niesamowity wkład w szerzenie działalności naszego stowarzyszenia, a także Piotrowi Godlewskiemu i Emilowi Kundzie za sfilmowanie kolędowania oraz Tomkowi Chilickiemu za zdjęcia. Dzięki Wam można do tych pięknych chwil wracać i wspominać. Doceniamy i dziękujemy również za to, że nad naszym bezpieczeństwem podczas kolędowań czuwają Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Jaziewie. Serdeczne podziękowania za wszelkie prace związane z organizacją kolędowania należą się koleżankom i kolegom ze Stowarzyszenia Inicjatyw Lokalnych "Biebrza".

Ale przede wszystkim dziękujemy Wam, drodzy Goście. Za obecność, ciepło i wszechobecną magię, mimo chłodnego powietrza. To dzięki Wam dźwięki kolęd i instrumentów niosły się po otwartej przestrzeni, budząc poczucie wspólnoty. Całość sprawiała wrażenie chwili zatrzymanej w czasie. Chwili prostej, radosnej i prawdziwie świątecznej. Nie pozwólmy tej pięknej tradycji kolędowania zaniknąć. Spotkajmy się w Jaminach za rok w jeszcze większym gronie.

Małgorzata Klukowska

Stowarzyszenie Inicjatyw

Lokalnych „Biebrza”